Tajemniczy zapach „przypalonej ryby” za szafkami i płynące aluminium
Na lokalnych grupach sąsiedzkich Miechowic młode mamy często pytają z bezradnością: „Wyszorowałam zlew, wyrzuciłam śmieci, umyłam lodówkę, a w kuchni dalej unosi się gryzący, mdły swąd starej smażonej ryby albo topionego ebonitu. Co to może być?”.
To nie ryba w koszu – to topi się gniazdko ukryte za meblami kuchennymi!
W blokach Spółdzielni Mieszkaniowej Miechowice kable w ścianach wykonano z miękkiego aluminium. Aluminium ma niebezpieczną właściwość fizyczną: pod stałym dociskiem śruby w gniazdku z czasem ulega tzw. płynięciu plastycznemu na zimno (materiał się odkształca, a styk luzuje).
Gdy podłączysz zmywarkę, czajnik i piekarnik, na poluzowanym zacisku opór elektryczny gwałtownie rośnie. Wydziela się temperatura rzędu 250–300°C! Plastikowa obudowa puszki i stara izolacja zaczynają się zwęglać, wydzielając chemiczny swąd przypominający zepsutą rybę. Za suchą szafką z płyty wiórowej zbiera się łatwopalny kurz – to zaledwie krok od otwartego ognia!
Jeśli czujesz taki zapach, natychmiast wyciągnij wtyczki urządzeń i nie czekaj na dym. Na terenie Miechowic prowadzony przeze mnie dyżur techniczny pogotowia elektrycznego x8.pl w Bytomiu gwarantuje przyjazd z bazy przy ul. Gombrowicza 91C w zaledwie 7–10 minut, lokalizację upalonego zacisku i wymianę puszki na model samogasnący.